504 407 700 sklep@ridenow.pl pl / PLN
Język
Waluta
Lista wpisów
Lista wpisów
Złapałam/em kapcia - i co teraz? cz. II
10.11.2020
#DĘTKA
#OPONA
#WYMIANA DĘTKI
#ŁYŻKI DO OPON
#KLUCZE DO KÓŁ
#NAPRAWA OPONY
#ZESTAW NAPRAWCZY DĘTKI
#ŁATKI
#KOMPRESOR
#POMPKA
#WENTYL
#NARZĘDZIA
#DIY
#JAK SAMEMU WYMIENIĆ DĘTKĘ
#FLAK
#KAPEĆ
#WULKANIZACJA
#WARSZTAT

Zastanawialiście się co zrobić jeśli złapiecie w trasie kapcia?

Czy macie odpowiednie narzędzia, zapasowe dętki?

 

Wszystkie moje motocykle do tej pory miały opony dętkowe. Więc posiadanie zapasowej dętki przód i tył to dla mnie must have.

Do pewnego czasu w takich przypadkach ratował mnie Łukasz, który za mnie wymieniał dętki. Opatrzyłam się tej czynności dość mocno i wiedziałam teoretycznie jak zdjąć i założyć koło oraz oponę i wymienić dętkę. Choć wydawało się to proste nigdy wcześniej sama tego nie robiłam. Jest to czynność wymagająca dość dużej siły.

Nadeszła ta chwila. Sama musiałam zmierzyć się z tym wyzwaniem. Właściwie to może nawet nie musiałam, ale czekanie na pomoc zabrałoby mi możliwość wykorzystania dnia w pełni i dalszej jazdy na motocyklu. Dodatkowo motywowało mnie to, że nie jechałam sama. Jechałyśmy z koleżanką na BABSKI ZLOT, każda na swoim motocyklu. Ja Afryką Twin, a Adela na Transalpie.
Miałam przy sobie prawie wszystko, co było potrzebne: klucze do kół, łyżki do zmiany opon, dętki i 3 cechy: chęci, zawziętość i upartość. Brakowało mi jedynie pompki/kompresora. Musiałam doczłapać się parę kilometrów do stacji benzynowej, na której taki był. Jadąc bardzo pomału i ostrożnie udało się to, nie niszcząc opony.

Załadowany motocykl waży ładnych parę kilo, a Afra do szczególnie lekkich nie należy. Samo postawienie jej na centralkę sprawia mi nie lada kłopot i bez drugiej pary rąk ciężko jest to zrobić. Ale we dwie baby :) udało się ją spionizować. Następnie musiałam odkręcić i zdjąć tylne koło. Ostrożnie, żeby nie pogubić tulejek dystansowych osi, podkładek regulacyjnych i nakrętki. Koło zdjęte - i co teraz? Teraz szukamy winowajcy. Co i gdzie się wbiło, że zeszło powietrze. Był to długi pręt, który jak się okazało rozharatał mi dętkę tak, że nie było co ratować łatkami. Wbił się zupełnie cały, na równo z oponą, ładnie zaklepany i niełatwo było go wyjąć. Jak już się z tym uporałyśmy, przyszedł czas na "odklejenie" opony od felgi i zdjęcie jej z jednej strony, tak żeby wydobyć dętkę. Wcześniej jeszcze należało odkręcić nakrętkę z wentyla.
Dzielnie z Adelą przekładałyśmy łyżki, żeby zdjąć oponę. Motoz Tractionator Desert HT do miękkich nie należy. Jeśli same łyżki nie dają rady wystarczy oprzeć stopkę drugiego motocykla o oponę. Ciężar motocykla pomoże odkleić dętkę o felgi. Dalej w ruch idą już łyżki. Dziurawa dętka wyjęta, to trzeba teraz wsadzić nową. To też nie takie hop siup. Opona twarda, mało miejsca między oponą a felgą, a jeszcze trzeba zmieścić rękę i wsadzić wentyl na miejsce. Wtedy wydawało się to prawie nie możliwe i chwilę nam zajęło uporanie się z tym, ale się udało. Niby już prawie koniec, trzeba jeszcze zwrócić uwagę, czy dętka dobrze siedzi, czy nie jest przycięta oponą i czy sama opona po napompowaniu wyszła równo na felgę. Bo inaczej to ostatnie bardzo szybko odczujemy podczas jazdy. Aby temu zapobiec i mieć pewność, że opona dobrze ułoży się na feldze należy napompować ją wstępnie znacznie wyższym ciśnieniem niż zalecane. Następnie spuścić do takiego jakie ma być. Oczywiście dobrze jest użyć lubrykantu, aby pomóc oponie wskoczyć na miejsce (może to być dowolne mydło do rąk czy płyn do mycia).

Koło napompowane, opona równo wyszła, powietrze nie schodzi - jestem z siebie dumna :D można zakładać :)
Jak to robimy? Dokładnie tak jak przy ściąganiu, tylko od tyłu :P
Na koniec ustawienie odpowiedniego naciągu łańcucha, mycie rąk i już! Gotowe!

Dumne z siebie i szczęśliwe pojechałyśmy dalej :)